Autor

Marek Rekowski.

DSCF0025

Profesor na Wydziale Zarządzania Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu. Wykładowca na Uniwersytetach we Francji i Hiszpanii.  Qutor książek i artykułów z mikroekonomii i koniunktury gospodarczej. Znawca wina, autor książek o winie: Przewodnik po świecie wina”, „Światowe rynki wina” oraz wykładów z ekonomii wina dla studentów na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu.

Moja przygoda z winem

Wino to Francja

Moja przygoda z winem rozpoczęła się wiele lat temu. Kiedy po ukończeniu klasy z wykładowym językiem francuskim w Liceum im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu zostałem zaproszony przez znajomych do Paryża, po raz pierwszy spotkałem się z francuskim winem. Każdego dnia przy kolacyjnym stole pojawiała się karafka wina, rozlewana do kieliszków. Niektórzy rozcieńczali wino dolewając do kieliszka wodę. Niestety, nie pamiętam już dziś jakie to było wino. Wiem tylko, że było czerwone i nie bardzo mi smakowało, wydawało mi się dość kwaśne. Tak więc początki mojej przygody z winem nie były obiecujące.

Później, już jako pracownik naukowy dzisiejszego Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu, wracałem do Francji wielokrotnie i zawsze trafiałem do miejsc gdzie spotykałem wino. Nie było to dziełem przypadku, gdyż we Francji winnice i wino są prawie wszędzie, a tradycja winiarstwa sięga co najmniej średniowiecza. Krok po kroku, przy pomocy moich francuskich kolegów i przyjaciół, poznawałem wino coraz bardziej – zacząłem odróżniać wino stołowe od jakościowego, orientować się w smaku czerwonego wina z Bordeaux, poznawać subtelne zapachy wina różowego z Prowansji i białego Chablis z Burgundii. Pojechałem na południe Francji, do Awinionu, aby w poznać smaki wina papieży z winnic Châteauneuf-du- Pape.

 

Château Haut Brion – symbol Wielkiego Wina – Grand Cru z Bordeaux

Burgundia i święto młodego wina

W Burgundii spędziłem sporo czasu odwiedzając winnice położone na łagodnych zboczach pomiędzy Dijon i Beaune, i dalej na północ w kierunku Auxerre, stolicy regionu białego Chablis.

clos.jpg

Pamiętam, jak zarządca winnicy Clos de Lambrays tłumaczył mi, dlaczego różne nasłonecznienie zbocza, na którym posadzone były krzewy Pinot Noir, decyduje o różnej jakości winogron i w konsekwencji jakości wina. Kupiłem wtedy dwie butelki wina Grand Cru (niestety, na więcej wtedy nie było mnie stać), które już prawie 20 lat spoczywają w mojej piwniczce. Ciekawe, czy ich smak będzie godny wielkiego wina? Niedawno, śledząc wiadomości z rynku wina we Francji dowiedziałem się, że ta 11 hektarowa winnica, wraz z należącym do niej niewielkim, malowniczym zameczkiem została kupiona przez potentata marek luksusowych LVMH – Louis Vuitton Moët Hennessy za gigantyczną kwotę 100 milionów euro.

Wędrowałem na południe od Dijon, w kierunku Lyonu, gdzie rozciągają się winnice Beajoulais i gdzie powstaje młode wino Beajoulais Nouveau, którego pojawienia się na rynku świętowane jest każdego roku na całym świecie, w trzeci czwartek października. Lecz w Beajoulais jest także kilka bardzo dobrych win, tzw. crus de Beaujoulais, niekiedy o oryginalnych nazwach, jak na przykład Moulin à Vent (Wiatrak) czy Saint Amour (Święta Miłość).

Wyprawa za Pireneje

Moja przygoda z winem nie skończyła się tylko we Francji. Wyruszyłem za Pireneje. Najpierw do północnej części Hiszpanii, gdzie w regionach Rioja i Navarra powstają doskonałe wina czerwone i różowe. Przyzwyczajony do win francuskich zaskoczony byłem innym smakiem i aromatem win hiszpańskich. Tajemnica szybko została odkryta – to przede wszystkim inne winogrona, zwłaszcza miejscowa odmiana Tinta del Pais, zwana także Tempranillo, nadaje czerwonym winom oryginalne walory.

Później oczarowała mnie Galicja i jej stolica Santiago de Compostela, gdzie do Świętego Jakuba pielgrzymują od wieków tysiące pątników. Właśnie w Galicji, pod wpływem klimatu kształtowanego przez Ocean Atlantycki dojrzewają winogrona Albariño, z których miejscowi winiarze wyczarowują wspaniałe, białe wina.

 

W malowniczej winnicy Terras Gauda, położonej niedaleko granicy z Portugalią, dowiedziałem się, że w celu utrzymania wysokiej jakości winogron wykorzystuje się zdobycze genetyki i przenosi do młodych krzewów fragmenty najlepszych, ponad 40 letnich winorośli. Z wizyty mam  specjalna pamiątkę – butelkę magnum wina Terras Gauda z numerem seryjnym i moim nazwiskiem na etykiecie.

 

Personalizowana butelka wina.

Jak twierdził dyrektor handlowy winiarni,  właśnie ich wino jest podawane gościom króla Hiszpanii. Możliwe, że to tylko marketing, choć nie ulega wątpliwości, że wino jest świetne.

Skarby Andaluzji

Wreszcie skąpana w słońcu Andaluzja, gdzie z przyzwyczajonych do gorąca winogron Palomino rodzą się wina Sherry i Manzanilla, stworzone do tego, aby towarzyszyć andaluzyjskiej szynce Jamon Iberico, otrzymywanej z mięsa Pata Negra, czarnej świni, żywionej żołędziami.

U ujścia rzeki Guadalquivir do Oceanu Atlantyckiego położone jest urocze, andaluzyjskie miasteczko rybackie Sanlucar de Barrameda. Tutaj powstają słynne wina Manzanilla, wytwarzane, podobnie jak Sherry, oryginalną metodą solera. Wino dojrzewa w beczkach pod kożuchem z drożdży i jest przelewane z poziomu najwyżej położonych beczek do poziomu najniższego. Jednym z najbardziej popularnych win Manzanilla jest La Gitana (cyganka). Butelkę wina ozdabia etykieta z wizerunkiem młodej, andaluzyjskiej kobiety w regionalnym stroju.

 

Vega Sycilia – ikona hiszpańskiego wina

Kiedy w 1989 roku na zaproszenie izby handlowej z Palencji wygłaszałem odczyt na temat zmian gospodarczych w Polsce, w podziękowaniu otrzymałem dwie butelki czerwonego wina Vega Sicilia. Nie zdawałem wówczas sobie sprawy, że otrzymuję najlepsze i najdroższe wino hiszpańskie.

 

Wina włoskie i inne

Dość późno odkryłem wina włoskie. Najpierw Chianti w charakterystycznej, pękatej butelce umieszczonej w plecionym koszyczku, potem znacznie lepsze Chianti Classico, którego znakiem rozpoznawczym na butelce jest okrągła nalepka ze stylizowaną sylwetką kogucika. Zasmakowałem w czerwonym winie Amarone della Valpolicella z regionu Wenecji, którego szczególny, esencjonalny smak tworzą winogrona wysuszone prawie na rodzynki, a także w delikatnym i aromatycznym, białym Soave z miejscowej odmiany Garganegra. Zaciekawiły mnie wina z południa Włoch, od niedawna dostępne w wielu sklepach – Nero d’Avola z Sycylii i Primitivo z regionu Puglii.

Lecz to jeszcze nie koniec mojej przygody z winem. Na rynku w Polsce pojawiły się wina z tzw. Nowego Świata. Wina z Chile, Argentyny, Australii, Południowej Afryki, USA dopiero w drugiej połowie XX wieku zaistniały na rynkach wielu krajów, umożliwiając amatorom wina poznawanie smaków nowych odmian winogron – Carmenère z Chile, australijski Shiraz czy Pinotage z Południowej Afryki.

 

Poznaj tajemnice wina

Poznawanie tajemnic wina może być przygodą w odkrywaniu niezliczonych smaków i aromatów jakie skrywają w sobie butelki wina z całego świata, w poznawaniu regionów i winnic, gdzie wino powstaje i gdzie winiarze wkładają swoje umiejętności i serce, aby ich wino osiągało najwyższą jakość.

Niestety, nie jesteśmy w stanie poznać wszystkich win. Jest ich tak wiele, że nie starczyło by na to naszego życia. Tylko w samym regionie winiarskim Bordeaux we Francji jest około 7000 producentów wina (châteaux), a każdy z nich wytwarza przynajmniej dwa rodzaje wina. Próbując co tydzień jedną butelkę innego wina z Bordeaux musielibyśmy poświęcić na to ponad 280 lat. A co z winami z innych regionów Francji, z Hiszpanii, Włoch, Australii, Węgier, Bułgarii, Gruzji ……?

Winiarze mówią, że wytworzenie dobrego wina jest sztuką, lecz sztuką jest także wybór wina, którego degustacja przyniesie nam satysfakcję. Redagując mój blog pragnę podzielić się z początkującymi i nieco bardziej zaawansowanymi amatorami wina moją wiedzą i doświadczeniem po to, aby w świecie wina poruszać się świadomie, a wybory wina dokonywać racjonalnie.